Na Świecie - rok 1963
W dniu 16 czerwca 1963 roku "ludzie radzieccy" wysłali statkiem Wostock 6, Walentinę W. Tiereszkową. Dwudziestosześcioletnia dama przebywała w Kosmosie trzy doby, po czym szczęśliwie powróciła na Ziemię. "Ludziom radzieckim" oprócz chronicznych kłopotów w gospodarce i rolnictwie doszedł jeszcze jeden groźny - otwarty konflikt i pełen rozłam z drugą komunistyczną potęgą świata - Chinami. Dla odmiany w Stanach Zjednoczonych odzywały się jeden po drugim ostre konflikty rasowe, szczególnie na południu, gdzie pastor dr Martin Luther King walczył, przy ogromnym poparciu ciemnoskórej ludności z segregacją rasową. Czarnych przywódców wspierało wielu białych m.in. gwiazda kina Judy Garland i Bob Dylan. Na schodach Lincoln Memorial pastor King wygłosił swe słynne przemówienie "I had a dream (miałem sen), że synowie niewolników i synowie właścicieli niewolników zasiądą przy wspólnym stole braterstwa". Prezydent Kennedy przejął dowodzenie nad Gwardią Narodową stanu Alabama i nakazał jej pilnowanie przestrzegania desegregacji rasowej w tamtejszych szkołach. Nie powiększył tym posunięciem grona swych zwolenników na rasistowskim południu. Nierozwiązany problem z Kubą oraz wiele innych niepopularnych wśród konserwatystów działań i decyzji prezydenta doprowadziło do tragedii. 22 listopada w trakcie przejazdu przez ulice Dallas w Teksasie prezydent John F.Kennedy został zastrzelony. Według do dziś niewyjaśnionej historii miał tego dokonać działający samotnie Lee Harvey Oswald, którego następnie na oczach zdumionego i przerażonego świata (dzięki telewizyjnej transmisji "na żywo") zastrzelił właściciel nocnego klubu Jack Ruby. Następcą Kennedy'ego został dotychczasowy wiceprezydent Lyndon B. Johnson z Teksasu. W czerwcu zmarł w Watykanie papież - reformator, wielka postać współczesnego kościoła - Jan XXXIII. W Paryżu w wieku zaledwie 58 lat odeszła wielka artystka - pieśniarka Edith Piaf. Życiem politycznym Wielkiej Brytanii wstrząsały afery obyczajowe, jak romans ministra obrony Johna Profumo z niejaką Christine Keller, która jednocześnie romansowała z attache wojskowym ambasady radzieckiej. Po chorym Haroldzie MacMillanie premierem został Sir Alec Douglas - Home, zaś liderem opozycji czyli Partii Pracy Harold Wilson. W sierpniu miał miejsce "The Great Train Robbery", wielki napad na pociąg, w wyniku którego ukradziono ponad 2,6 miliona funtów szterlingów, do dnia dzisiejszego największą ilość pieniędzy w historii Anglii! Wyspiarskie klimaty. Na scenie muzycznej Wyspy wszystko wyglądało jak rok wcześniej, jakby rok 1962 jeszcze trwał! Na pierwszym miejscu listy przebojów królował Cliff Richard i jego Cienie piosenkami z ich nowego filmu "Summer Holiday", "The Next Time" i "Bachelor Boy", które po trzech tygodniach wymienił na czele listy zespół The Shadows i ich znakomity instrumentalny "Dance On!", Po tygodniu na pierwszym miejscu uplasowała się kolejna instrumentalna rewelacja, utwór "Diamonds" grany przez dwóch byłych członków "Cieni", gitarzysty basowego Jeta Harrisa i perkusisty Tony Meehana. Pierwszy wyłom nastąpił 23 lutego, kiedy to "Please, Please Me", piosenka kompozycji Johna Lennona i Paula McCartneya nagrana na tytułowej stronie drugiego singla zespołu The Beatles 26 listopada 62 roku błyskawicznie, w ciągu czterech tygodni pnie się do pierwszego miejsca na trzech brytyjskich listach przebojów, pierwszy tydzień dzieli czołowe miejsce z przebojem "Wayward Wind" Franka Ifielda i czyni pierwszy wyłom w stronę nadchodzącego powszechnego szaleństwa. I pomyśleć tylko, że 2 lutego The Beatles rozpoczęli trasę koncertową po Anglii, która rozpoczęła się Gaumont Theatre w Bradford, jako dodatkowa, mniejsza atrakcja do występów gwiazdy - Helen Shapiro. Po kilku koncertach nikt, na czele z biedną Helen nie miał najmniejszych wątpliwości na kogo tłumnie przychodzi nastoletnia publiczność. To samo zdarzyło się w trakcie kolejnego tournee, w którym mieli stanowić tło do występów amerykańskich gwiazd Tommy'ego Roe i Chrisa Monteza. Już po pierwszym koncercie stało się bardziej niż jasne, że nastolatki przychodzą posłuchać i obejrzeć czwórkę z Liverpoolu, których popularność rosła z dnia na dzień, i już do końca trasy to oni stanowili główną atrakcję! Po Franku Ifieldzie i Beatlesach 14 marca na pierwsze miejsce wchodzi tytułowa piosenka najnowszego filmu Cliffa "Summer Holiday" która po dwóch tygodniach w marcu jeszcze 4 kwietnia powraca na pozycję nr 1. Cliff Richard jest jedynym brytyjskim wykonawcą, któremu przytrafiło się to dwukrotnie. Wcześniej piosenka "Please Don't Please" w lipcu 60 roku była przez tydzień przebojem numer jeden, a w sierpniu jeszcze na kolejne dwa tygodnie powróciła na czoło listy. 29 marca The Shadows wymieniają szefa Cliffa na pierwszej pozycji rytmicznym i melodyjnym utworem "Foot Tapper", będącym jednocześnie ich ostatnim (piątym) przebojem numer 1. Wszystkie, za wyjątkiem "Diamonds" Jeta Harrisa i Tony Meehana oraz "Please Please Me" The Beatles przeboje nr 1 w Anglii, od początku 1963 roku wyprodukował kompozytor, aranżer, dyrygent i producent - sławny Norrie Paramor! Nareszcie 11 kwietnia przebojem nr 1 staje się radosna, optymistyczna piosenka zespołu Gerry and The Pacemakers - "How Do You Do It?" Grupa była drugą (oczywiście po Beatlesach) z Liverpoolu, z którą kontrakt podpisał Brian Epstein, i również drugą, która doszła do pierwszego miejsca listy przebojów, aż na trzy tygodnie! Producentem nagrania był również George Martin, zaś zespół stanowili młodzi liverpoolczycy: Gerry Marsden, były pracownik brytyjskich kolei żelaznych urodzony 24 września 1942 roku -wokalista i gitarzysta jego brat Fred - perkusista urodzony 23 listopada 1940 roku, gitarzysta basowy Les McGuire ur. 27 grudnia 1940 roku, oraz pianista saksofonista John "Les" Chadwick ur. 11 maja 1943 roku. Kiedy młodzieńcy spotkali się w 59 roku i utworzyli grupę muzyczną nazwali się "The Mars Bars" w nadziei, że znany producent słodyczy zostanie ich sponsorem. Spotkał ich zawód, gdyż firma zażądała natychmiastowej zmiany nazwy, która była jej własnością. Piosenkę "How do you do it?" śpiewała cała nastoletnia Anglia zarażona jej młodzieńczym optymizmem, podobny los spotkał drugi singiel zespołu równie radosny, jak pierwszy "I Like It", który w czerwcu i lipcu, przez cztery tygodnie okupował czołową pozycję listy przebojów. Ich trzeci singiel był, ku zdumieniu fanów, adaptacją piosenki zadumanej i sentymentalnej, pochodzącej z musicalu Richarda Rodgersa i Oscara Hammersteina II z 1945 roku zatytułowanego "Carousel" zaś tytuł piosenki, która później stała się stadionowym hymnem brytyjskich kibiców piłki nożnej - "You'll Never Walk Alone". W ten sposób zespół stał się pierwszym, który trzy pierwsze wydane płytki konsekwentnie umieścił na pierwszych miejscach list przebojów! Innym zespołem z Liverpoolu, któremu udało się powtórzyć ten sukces był "Frankie Goes To Hollywood" w 1984 roku! The Beatles w Europie Czwartego maja pierwsze miejsce w drugim zaledwie tygodniu pobytu na liście zajmuje kolejna własna kompozycja młodych muzyków Johna Lennona i Paula McCartneya zatytułowana "From Me to You" i przez kolejnych pięć tygodni króluje już na wszystkich brytyjskich listach przebojów. Początki zespołu sięgają 1959 roku, kiedy nazywali się jeszcze "The Silver Beetles" czyli "Srebrne Żuki". Po wielu zmianach ostateczny skład zespołu stanowili: John Winston Lennon (ur. 9 października 1940 roku, zastrzelony 8 grudnia 1980 roku w Nowym Jorku) śpiewający i grający na gitarze rytmicznej, James Paul McCartney (ur. 18 czerwca 1942 roku) grający początkowo na rytmicznej, później na basowej gitarze, oraz oczywiście śpiewający, George Harrison (ur. 25 lutego 1943 roku) grający na gitarze prowadzącej, i wreszcie ostatni, który dołączył do zespołu dopiero 17 sierpnia 62 roku i zastąpił mniej zdolnego Pete Besta na perkusji - Ringo Starr, który nazywał się Richard Starkey (ur. 7 lipca 1940 roku). Wszyscy śpiewali, głównie jednak Paul lub John stanowili głosy wiodące, pozostała dwójka wspomagała tzw. "chórki". Niezliczone zastępy marynarzy floty handlowej Wielkiej Brytanii w znacznych ilościach przywoziły m.in. zza oceanu płyty z amerykańskim rockiem, czarnym i białym bluesem, muzyką country i wszelką inna trudno dostępną w angielskich sklepach muzycznych i nieobecną na falach tamtejszego radia (monopol BBC!) Tych nietypowych gatunków muzycznych można było posłuchać m.in. w liverpoolskich szafach grających, lub też kupić za niewielkie pieniądze od wysuszonych i spragnionych mocniejszych trunków wilków morskich. Dlatego na debiutanckim albumie The Beatles obok czterech własnych kompozycji Johna Lennona i Paula Mc Cartneya "I Saw Her Standing There", "Do You Want To Know A Secret", "There's A Place" i "Misery" (napisana specjalnie dla Helen Shapiro) znalazły się też amerykańskie, znane z wykonań czarnoskórych piosenkarzy piosenki: "Anna (Go To Him)" zdolnego kompozytora i wykonawcy Arthura Alexandra, "Chains" kompozycji Gerry Goffina i Carole King, przebój czarnej, znakomitej grupy dziewczęcej The Cookies, "Boys", piosenka kolejnej czarnej żeńskiej grupy The Shirelles, jak również pochodząca z ich repertuaru kompozycja Burta Bacharacha "Baby It's You", "A Taste Of Honey" czarnoskórego balladowca Lenny Welcha, czy brawurowo i perfekcyjnie wykrzyczana przez Johna wersja hitu The Isley Brothers słynna "Twist And Shout". W marcu pierwszy longplay zespołu zostaje wydany przez wytwórnię Parlophone, część koncernu płytowego E.M.I. wydany, zaś w kwietniu wchodzi na pierwsze miejsce listy sprzedaży płyt długogrających, na którym utrzymuje się aż do listopada! 12 kwietnia w sklepach pojawia się trzeci singiel grupy, nowiutka kompozycja panów Lennona i McCartneya'a "From Me To You". Po dwóch tygodniach zajmuje już pierwsze miejsce na wszystkich brytyjskich listach przebojów, a do października sprzedano ponad milion egzemplarzy płyty. Rekord Wielkiej Brytanii niepobity przez następnych czternaście lat! Dziennikarze muzyczni wymyślają nowy termin "Merseysound" na muzyczne dokonania liverpoolskich The Beatles, Gerry And The Pace makers oraz The Searchers czy Merseybeats od nazwy rzeki nad ujściem, której leży Liverpool. Pojawia się w całej ostrości i na ogromną skalę nowe zjawisko społeczne nazwane "Beatelmanią" - Fab Four. "Cudowna Czwórka", jak zaczyna się ich nazywać nie może się nigdzie publicznie pokazać, by nie wywołać znacznego zamieszania i zbiegowiska, konieczna jest policyjna ochrona. Tysiące rozentuzjazmowanych nastolatek płacze, piszczy, histerycznie wrzeszczy czyhając na chłopaków na lotniskach, przed i w salach koncertowych, jak również w pobliżu hoteli, w których zatrzymują się, objeżdżając triumfalnie Anglię (na razie) z koncertami. Czwartego listopada zespół wziął udział w prestiżowym, królewskim koncercie (z udziałem królowej matki) U.K. Royal Variety Show. Występ został zapamiętany głównie dzięki kąśliwej i dowcipnej uwadze wygłoszonej przez Johna Lennona w stronę loży królewskiej: "publiczność siedzącą na tanich miejscach prosimy o klaskanie do rytmu, pozostali niech tylko potrząsają swą biżuterią!". Z tego rodzaju niekonwencjonalnych i zabawnych zachowań pozna czwórkę z Liverpoolu wkrótce cały świat! W 1963 roku The Beatles zdobywają ogromną popularność i odnoszą znaczne sukcesy, ale głównie w rodzinnej Wielkiej Brytanii, trochę w Europie, ale jeszcze nie w Ameryce. Wydane przez małą wytwórnie z Chicago - Vee-Jay singiel "Please, Please Me" i long play "Introducing The Beatles" rozeszły się w Stanach w ilości... kilkuset egzemplarzy. Ameryka nie była jeszcze gotowa na "brytyjską inwazję". Zawarta w piosenkach The Beatles radość życia, niekłamany młodzieńczy optymizm i nowe, odkrywcze spojrzenie na muzykę, teksty oraz wykonanie do dziś pozostają niedościgłymi ideałami. A w 63 roku byli młodocianymi buntownikami o szokująco długich włosach, wyglądzie i jeszcze bardziej muzyce, którą trudno było zaakceptować starszym. A ci musieli być przygotowani na jeszcze gorsze, oto The Rolling Stones już pojawili się w studiu Decca Records i nagrali debiutancką płytkę z piosenką "Came On" Chucka Berry'ego i drugą oddaną im wspaniałomyślnie przez późniejszych najgroźniejszych konkurentów Johna i Paula z The Beatles... "I Wanna Be Your Man". The Beatles w USA. Zaś w Stanach, które jak się rzekło, na Beatlesów nie były jeszcze przygotowane, wspaniała piosenkarka muzyki country Patsy Cline zginęła w katastrofie samolotowej , a młodzi piosenkarze Anette Funicello i Frankie Avalon nakręcili pierwszy z filmów plażowych "The Beach Party". Na listach przebojów króluje silnie skomercjalizowany banał muzyczno-wykonawczy, z pojawiającymi się szczęśliwie coraz częściej ciekawszymi i ambitniejszymi repertuarowo i wykonawczo propozycjami. Do komercyjnej konfekcji, które zajmowały czołowe miejsca najważniejszej listy amerykańskich przebojów tygodnika Billboard zaliczyłbym: "Go Away Little Girl" cukierkowo-słodkiego Steve Lawrence'a, "Hey Paula" duetu sacharynowych studentów Paula i Pauli czy "Blue Velvet" przebój potomka naszych rodaków Bobby Vintona i na pewno "My Boyfriend's Back" żeńskiej, białej grupy wokalnej The Angels. Na tej liście miejsce był przebój (chyba jedyny w historii) śpiewany w języku japońskim przez sympatycznego wokalistę z kraju kwitnącej wiśni Kyu Sakamoto. Przebojowa piosenka nazywała się po japońsku "Ue O Murite Aruko", co można przetłumaczyć: "Spoglądam w górę spacerując", ale na skutek kłopotów z wymówieniem trudnego tytułu świat poznał tę piosenkę jako "Sukivaki", co naprawdę jest nazwą bardzo popularnej japońskiej potrawy. To mniej więcej tak, jakby polską liryczną piosenkę "Jej portret", gdyby zrobiła światową karierę nazwano "Kiełbasa" na potrzeby międzynarodowego rynku muzycznego. W każdym razie całkowicie błędnie nazwana piosenka japońska w czerwcu 63 roku opanowała na trzy tygodnie pierwszą pozycję ogólnoamerykańskiej listy przebojów. Drugą niespodzianką był utwór "Dominique" opowiadający dość dowolnie dzieje.... świętego Dominika, zakonnika, od którego imienia powstał, przez niego założony zakon Dominikanów. Śpiewany po francusku przepięknie przez belgijską zakonnicę sympatyczną i uzdolnioną muzycznie siostrę Luc-Gabrielle, nazywaną też "Soeur Sourire" - "Siostra Uśmiech", a po angielsku "The Singing Nun". Siostra wraz z innymi siostrzyczkami nagrała dwanaście piosenek, które wydano na płycie długogrającej. Ich popularność była tak wielka, że tak jak i mała płytka album sprzedał się tak dobrze, że równocześnie doszedł do pierwszego miejsca listy sprzedaży long play'i. Interesujące przeboje wykonawców amerykańskich to: znakomita ballada "Walk Right In" folkowego tria The Rooftop Singers. Brawurowe, pełne entuzjazmu wykonanie Erika Darlinga i Billa Svanoe, folkowych gitarzystów i wokalistów oraz Lunne Taylor wokalistki jazzowej, która występowała z orkiestrami Benny Goodmana i Tomy Dorsey'a i która świetnie harmonizowała z głosem Erika. Piosenka pochodziła z 1930 roku, a skomponował ją i nagrał Gus Cannon z zespołem Jugstompers. Piosenka odnosiła sukcesy, a jej kompozytor 79-letni wówczas pan Cannon wegetował w maleńkim domku nieopodal torów kolejowych w Mamphis. Poprzedniej zimy omal nie zamarzł i aby przeżyć musiał zastawić swe ukochane banjo, za węgiel wartości dwudziestu dolarów. Po raz pierwszy od pięćdziesięciu lat jego instrument znalazł się w obcych rękach. Dzięki jednak popularności swej kompozycji, nie tylko wykupił instrument, ale i sporo pieniędzy zarobił na tantiemach kompozytorskich, a jeszcze wytwórnia płytowa Stax podpisała z nim kontrakt! "Walk Like A Man" zespołu The Four Seasons wszedł na pierwsze miejsce 2 marca 63 roku, i tym samym stał się pierwszym w historii amerykańskim zespołem, który trzecim kolejnym nagraniem (po "Sherry" i "Big Girls Don't Cry") doszedł do wiodącej pozycji. W latach 62-63 byli najpopularniejszą grupą Ameryki, a w jej skład wchodzili: Frankie Valli - wiodący wokalista, Bob Gaudio - organy i wokal, Nick Massi - gitara basowa i wokal oraz Tommy Devito - gitara i wokal. Grupa była tak popularna w Stanach, że kiedy w Anglii pojawiła się czwórka z Liverpoolu amerykańscy disc jockeye w lecie 63 roku nazywali The Beatles brytyjską odpowiedzią na The Four Seasons. Jak bardzo się mylili! Piosenka, która 30 marca na cztery kolejne tygodnie weszła na top listy Billboardu zapewne po dzień dzisiejszy spędza sen z oczu Georga Harrisona! Nazywała się "He's So Fine", a skomponował ją Ronnie Mack, zaśpiewały zaś cztery czarnoskóre przyjaciółki z górnego Mannhattanu i Bronxu: Judy Craig, Barbara Lee, Patricia Bennett i Sylvia Peterson znane jako The Chiffons. Piosenkę "My Sweet Lord" George Harrison były Beatles skomponował i nagrał w grudniu 1969 roku. Rok później, w grudniu 70 roku piosenka była przebojem numer jeden w Anglii i w Stanach. W 1976 roku w słynnej sprawie o plagiat ze spadkobiercami Ronnie Macka Harrison przed amerykańskim sądem przegrał i od tego wyroku tantiemy za każde odtworzenie publiczne, czy wznowienie na płytach "My Sweet Lord" idą na konto spadkobierców przedwcześnie zmarłego czarnoskórego kompozytora, a proszę wierzyć, że są to kwoty dalekie od skromnych! Śpiewające dziewczyny. Little Peggy March miała piętnaście lat miesiąc i trzynaście dni kiedy jej piosenka "I Will Folow Him" na trzy tygodnie wskoczyła na pierwsze miejsce listy ptrzebojów. Dziewczyna naprawdę nazywała się Margaret Battavio, a jej przebój wcześniej z powodzeniem wykonywała Angielka Petulu Clark we Francji pod oryginalnym tytułem "Charlot", jako że była to kompozycja francuska, później nagrał ją też z powodzeniem Ricky Nelson. Zaś Peggy March (już bez "Little") przeniosła się do RFN, gdzie z powodzeniem kontynuowała karierę na tamtejszej scenie muzycznej. Kolejną dziewczyną, której piosenka sięgnęła szczytu listy przebojów była siedemnastoletnia Lesley Gore i jej melodyjna "It's My Party" - pierwszy z wielu jej sukcesów. Producentem tego nagrania był - o dziwo - sam znakomity Quincy Jones, wtedy etatowy producent wytwórni Mercury, dla której nagrywała zdolna nastolatka. 6 czerwca dobra, rytmiczna i dynamiczna piosenka "Easier Said Than Done" (Łatwiej powiedzieć, niż zrobić") tria The Essex objęła czołowe miejsce listy. W tym czasie cała trójka odbywała służbę wojskową w United States Marine Corps czyli w marynarce wojennej w Camp LeJeune w północnej Karolinie. Dwaj wokaliści Rudy Johnson i Walter Vickers byli czarnoskórzy, zaś Anita Humes, jedynaczka w zespole - biała. W szczytowych letnich upałach 20 lipca 1963 roku na pierwsze miejsce listy przebojów wszedł kalifornijski przebój duetu Jan (Berry ur. 3 kwietnia 41 r,)& Dean (Torrence ur. 3 kwietnia 41 r.) "Suff City" napisany przez Briana Wilsonaz zespołu The Beach Boys, melodyjna "plażowa" i surfowa piosenka. Genialny Stevie. 10 sierpnia najmłodszy (do dziś!) w historii muzyki pop wykonawca 12-letni "geniusz", jak go od dziecka nazywano, od urodzenia niewidomy Steveland Morris, występujący wtedy jako Little Stevie Wonder swym nagranym "na żywo" utworem instrumentalnym "Fingertips (part II)" na trzy tygodnie objął prowadzenie na liście przebojów. Urodzony 13 maja 1950 roku w Saginaw w stanie Michigan od maleńkości słuchał muzycznych programów stacji radiowych Detroit i okolic, grał świetnie na harmonijce ustnej i na pianinie. Usłyszał go kiedyś Brian Holland, kompozytor i producent w wytwórni Tamla Motown Barry Gordy'ego i nagrał następnie siedmiominutowy utwór w trakcie koncertu, który na singlu, ze względu na długość został podzielony na dwie części, z których druga bardziej spodobała się disc jockey'om, a następnie publiczności i przyniosła drugi z kolei numer jeden ambitnej czarnej wytwórni Motown Records (po "Please Mr. Postman" żeńskiej grupy Marvelettes w grudniu 61 roku) i stał się początkiem naprawdę wielkiej i długiej kariery, do której określenie "geniusz" do dziś nie brzmi przesadnie. Najlepiej sprzedawanym singlem 63 roku była piosenka "Sugar Shack" w interpretacji Jimmy Gilmera z zespołem The Fireballs, nagrana w tym samym studio w Clovis w stanie Nowy Meksyk, gdzie w latach pięćdziesiątych u tego samego Normana Petty nagrywali sam Buddy Holly i Buddy Knox. Jednak z tych rock'n'rollowych korzeni wyrosła, niestety komercyjna konfekcja, którą śmiało można uznać za część owej muzyczno-artystycznej próżni, którą wypełniła liverpoolska fala. Wypada jeszcze wspomnieć dwa damsko-męskie duety, jeden złożony z siostry i brata - April Stevens i Nino Tempo, bardzo muzycznie utalentowanych i ich ciekawa interpretacja interesującego (do dziś) utworu "Deep Purple". Jeden duet mieszany w końcu listopada zastąpił na pierwszym miejscu drugi Dale&Grace i świetna piosenka "I'm Leaving It Up To You". Kiedy jej wykonawcy Dale Houston i Grace Broussard wraz z gwiazdami Dicka Clarka razem z innymi: Bobby Rydellem, Jimmy Clantonem i Brianem Hylandem wyszli rano przed drzwi hotelu, w którym mieszkali w Dallas w Teksasie, by wiwatować i pozdrawiać przejeżdżającego prezydenta Kennedy'ego i jego żonę, trzy ulice dalej od miejsca ich noclegu wydarzyła się tragedia i na następne cztery dni żałoby, w całym kraju umilkła rozrywkowa muzyka... Najlepiej sprzedawanym long play'em tego roku w Ameryce był znakomity, folkowy album tria Peter, Paul and Marry, zaś w Wielkiej Brytanii, oczywiście debiutancki album The Beatles "Please, Please, Me". Amerykańska Akademia Sztuki Filmowej przyznała nagrodę Oscara za najlepszy film brawurowemu dziełu Tony'ego Richardsona "Tom Jones", drugą statuetkę Oscara odebrał reżyser za najlepszą reżyserię. Najlepszym aktorem roku został czarnoskóry Sidney Poitier, za rolę w filmie "Lilies Of The Field" ("Polne lilie") reżyserii Ralpha Nelsona. Za najlepszą aktorkę uznano Patricię Neal za rolę w filmie "Hud" ("Hud, syn farmera") Martina Ritta. Za najlepszą filmową piosenkę Akademia uznała "Call Me Irresponsible" (Van Heusena i Cahna) z filmu "Papa's Delicate Condition". | W USA najpopularniejszymi singlami były: | | 1. Sugar Shack - Jimmy Gilmer & The Fireballs - 5 tygodni nr 1, | | 2. He's So Fine - The Chiffons - 4 tygodnie nr 1, | | 3. Dominique - The Singing Nun - 4 tygodnie nr 1, | | 4. Hey Paula - Paul and Paula - 3 tygodnie nr 1, | | 5. My Boyfriend's Back - The Angels - 3 tygodnie nr 1, | | A po naszej stronie Atlantyku, w Wielkiej Brytanii: | | 1. From Me To You - The Beatles - 5 tygodni nr 1, | | 2. She Loves You - The Beatles - 4 tygodnie nr 1, | | 3. You'll Never Walk Alone - Gerry & The Pacemakers - 4 tygodnie nr 1, | | 4. I Like It - Gerry & The Pacemakers - 4 tygodnie nr 1, | | 5. How Do You Do It - Gerry & The Pacemakers - 3 tygodnie nr 1. | Do poczytania w jeszcze ciekawszym 1964 roku! Tadeusz Rusinek fot. P.D.

|