Czynniki wpływające na stan fonografii w Europie. (na podstawie materiałów F.I.P.I.)

Czynniki wpływające na stan fonografii w Europie. (na podstawie materiałów F.I.P.I.)

Fragmentacja rynku.
Niezwykle duża fragmentacja (podział autonomiczne na części bez oddzialywań między sobą) rynku muzycznego w Europie  utrudnia wymianę repertuarową między uczestnikami rynku, pozbawia artystów europejskichkorzyści, które mogłyby płynać z powstania jednolitego dużego rynku kontynentalnego.
Wydawnictwa i producenci niezależni nie mają zwykle wymiaru międzynarodowego, który pozwoliłby im na przełamanie tego podziału.
„Majorsi”, którzy mają wymiar międzynarodowy, nie są zazwyczaj gotowi ani zainteresowani  międzynarodową promocją artystów ze swoich „siostrzanych” lokalnych oddziałów.
W konsekwencji artyści, którzy pochodzą ze stajni „majorsów” – nizależnie jak wielcy są w swoim kraju są zwykle zupełnie nieznani w sąsiednich krajach.
Oprócz tego „majorsi” wykorzystują swoją dominującą pozycję na rynku utrzymując niezwykle wysokie i wciąż wzrastające ceny na swoje produkty, oraz sprzeciwiając się liberalizacji rynku (patrz: decyzja Włoskiego  Sądu Antymonopolowego przeciwko „majorsom” 20.04 1999, oraz Francuskiej Rady d/s Konkurencji 9.12.1998).

Koncentracja repertuaru.
W dzisiejszych czasach kilka ogólnoświatowych firm fonograficznych  kontroluje większość najlepiej sprzedawanych gwiazd, koncentrując na nich wysiłki promocyjne, nie pozostawiając miejsca na pozostałych, utalentowanych, lecz gorzej rokujacych dla potencjalnych zysków artystów.
Różnorodność kulturowa jest poza zainteresowaniem „majorsów”.
Podobnie nie są oni zainteresowani nowymi trendami, niszami rynku, muzyką regionalną i etniczną. Cały ten olbrzymi przemysł muzyczny skoncentrowany w ramach kilku koncernów działa na rzecz usług dla niewielu artystów, którzy sprzedają się w wielomilionowych nakładach, a nie na rzecz setek innych artystów którzy sprzedaja się znacznie gorzej.
Mniejsza sprzedaż takich arystów nie jest do pogodzenia z wyznaczanymi przez zarządy koncernów zadaniami ponieważ w efekcie nie satysfakcjonuje ich akcjonariuszy.
Przykładem jest fakt, że  od długiego czasu żaden z „majorsów” nie wyprodukował płyty z artystą flamenco. Gdyby nie niezależne firmy z Andaluzji, nie byłoby flamenco.

Globalizacja.
Większość mediów decydujących o powodzeniu promocji (MTV, główne stacje telewizyjne i radiowe, ale także prasa młodzieżowa) zainteresowane sa wyłącznie w promowaniu list przebojów co całkowicie zbieżne jest z interesami „majorsów”.
Większość radiowych stacji komercyjnych chcą być „HIT STATIONS”, stacjami grajacymi  prawie wyłącznie najbardziej komercyjny materiał z list przebojów, bo tylko taki profil da im maksymalizację ich zysków.
Większość tych stacji transmituje w zasadzie te same produkcje tych samych artystów przez większość czasu antenowego przeznaczonego na muzykę.

„Majorsom” nie potrzebni są artyści. Oni są żądni gwiazd, które napędzać będą ich machinę i tworzyć zyski zużywane w części potem na ich promocję, a nie na ryzykowną produkcję innych mniej obiecujących  nowych artystów.

Ten stan rzeczy stwarza bardzo trudną sytuację zwłaszcza dla:

  • nowych, ambitnych, ale poczatkujących artystów ze świeżymi pomysłami, ale będących dużym ryzykiem dla „majorsów”
  • muzyki nisz rynkowych, muzyki nowych trendów
  • repertuaru regionalnego
  • zapomnianych już gwiazd
  • niezależnych producentów, którzy chcą sami decydować o swoim produkcie

Andrzej Rejman na podstawie materiałów F.I.P.I. lipiec 2000

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *